wtorek, 24 marca 2015

Rozdział 3

Minął miesiąc. Mam dość mojego nudnego, beznadziejnego życia.  Niedawno skończyłam 17. Żadnej imprezy nie było. Niby jak i gdzie miałabym ją zrobić? Nie mam tak cudownego życia jak większość moich rówieśników. Dzisiaj w końcu wydarzyła się jakaś dobra rzecz. Zamieszkam u pani Magdy. Akurat są ferie zimowe co znaczy, że będę miała trochę czasu zanim zacznę chodzić do nowej szkoły i w ogóle. Głupio taj się przenieść to innej szkoły w trakcie roku szkolnego. Ale trudno nic na to nie poradzę. Jakoś specjalnie nie żałuję zmiany szkoły. Nie miałam tam żadnych znajomych, a nauczyciele byli nie do zniesienia.
***
Właśnie przekraczam próg domu pani Kilińskiej.  Piękny... Zaraz jak się wchodzi widać ogromny salon i jadalnię. Wszystko w stonowanych odcieniach brązu. Tak przytulnie. W salonie jest kominek. Ogromna plazma, skórzane sofy,  mały...
- Angela to jest mój syn Dawid.  - przerwała mój opis pani Magda.
Syn??? Chyba jakieś żarty. Pani Kilińska ma syna? No nie wierzę.  Myślałam,  że nie może mieć dzieci dlatego myślała o adopcji.
- Cześć. - wybąkałam z sztucznych uśmiechem na twarzy
***
* Dawid *
Hey.- odpowiedział dziewczynie - Angelika tak?
Tak - odpowiedziała krótko
Dawid nie spodziewał się tak ślicznej dziewczyny. Próbował wybić matce  pomysł z stworzeniem rodziny zastępczej głowy. Teraz cieszył się, że jego rodzicielka postawiła na swoim. Angelika jest cudowna.  Długie blond włosy, duże błękitne oczy, śliczne usta. Wyobraził sobie jakby ją całował. Stop! ,, Będę myśleć o niej jak o siostrze lub przynajmniej jak o kimś z rodziny" powtarzał sobie w myślach.
- Dawid zaprowadź Angelike do jej pokoju, a ja przygotuje obiad - odezwała się pani Magda
- Jasne - odpowiedział bez wahania chłopak
Zaprowadził dziewczynę do jej pokoju, a ona nie odezwała się ani słowem.
- Jak będziesz coś potrzebowała jestem zaraz obok - oznajmił Dawid
- Jasne okay dzięki - opowiedziała Angela
***
* Angelika *
Pokój jest przepiękny.  Fioletowo - szary z czarną tapetą.  Białe łóżko, meble i lustro.  Na środku biało - czarny dywan.  Biurko, półeczki, fioletowa sofa. Pięknie po prostu pięknie.
- cudownie - powiedziałam na głos
Zaczęłam się rozpakowywać.  Nie miałam dużo rzeczy. Tylko najważniejsze i najpotrzebniejsze rzeczy. Kiedy się już rozpakowałam. Wyszłam na balkon, który miałam w pokoju. Widok był cudowny. Sama przyroda nie to co w mieście.
- Angelika,  Angela zejdź na dół - wolała mnie pani Magda
- Dobrze. Już idę. - krzyknęłam
Szybko się przebrałam.  Ubrałam moją najlepszą sukienkę w kwiaty, balerinki, rozpuściłam moje długie włosy.  I zeszłam na dół.
- Ślicznie wyglądasz - szepnął do mnie Dawid
I jest kolejny rozdział.  Nie wiem jak mi wyszedł.  Przepraszam za błędy i proszę niech ktoś skomentuje.  Błagam ;**

5 komentarzy:

  1. Pieknie. młoda pisarka ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej :) Trafiłam przez przypadek :D Przeczytałam i super! Historia mi się podoba i jestem mega ciekawa co będzie dalej...Ciekawe co bedzie z Davidem i Angeliką czy zostaną na ścieżce brat siostra czy jednak coś ich połączy.. Z niecierpliwością czekam na następny! Informuj mnie jeśli możesz na moim blogu http://pure-love.blog.onet.pl na którego również zapraszam Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ci kochana za komentarz. Postaram się wieczorem coś wstawić. Zajrzę na twojego bloga.
      Pozdrawiam ;***

      Usuń
  3. Pierwszy raz widzę aby ktoś się przebierał do tego by zasiąść do stołu z rodziną, a już chodzenia w butach po domu całkowicie nie toleruje. Co do Dawida i Angeliki, to moim zdaniem trochę za szybko - dopiero co się poznali, a on już chce ją całować. Jeśli jednak tak jest to w tym moim zdaniem żadnego uczucia nie ma tylko samo pożądanie nastolatka do nastolatki.
    Co się zaś tyczy pani Magdy to skąd taki dom jak rzekomo nie ma kasy? Trochę amerykanszczyzną popłynęłaś, odjechałaś strasznie od polskich realiów jak się domyślam samotnej matki.
    http://otchlan-szarosci.blogspot.com/#

    OdpowiedzUsuń